Archiwum Polityki

Wrząca ropa

Nie ma spokoju na rynku naftowym. W ubiegłym tygodniu ceny ropy doszły do poziomu nienotowanego od 15 lat. Stało się to po informacji, że rosyjski koncern Jukos może wstrzymać eksport. Wszyscy się pocieszają, że Kreml nie dopuści do przerwania dostaw, bo to poderwałoby zaufanie do tego kraju jako głównego eksportera ropy. Czy możemy jednak czuć się bezpieczni?

Nie bardzo. Niedawne zakręcenie kurka gazowego przez Gazprom przekonuje, że wszystko może się zdarzyć. A my mamy zapasy ropy zaledwie na 64 dni (Czechy 95 dni, Węgry 143 dni), zaś 97 proc.

Polityka 32.2004 (2464) z dnia 07.08.2004; Komentarze; s. 18
Reklama