Archiwum Polityki

Łapcie, całujcie, tulcie!

Wedle prokuratury chwytanie podwładnej za krocze mieści się w polskiej normie

W powodzi złych wiadomości wreszcie znalazła się chociaż jedna dobra. A nawet bardzo dobra. Przynajmniej dla niektórych. Konkretnie dla niewyżytych seksualnie pań oraz panów – rozochoconych amatorów biurowych romansów z podwładnymi oraz kolegami i koleżankami, którzy nie mają na te romanse ochoty.

Uwaga napaleńcy, maniacy seksualni i inni nieszczęśnicy łakomie i bezradnie spoglądający na koleżanki oraz kolegów z pracy, sąsiadki i sąsiadów, a także na przygodnie spotykane osoby!

Polityka 10.2004 (2442) z dnia 06.03.2004; Komentarze; s. 18
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >