Archiwum Polityki

Połknąć język i puścić pawia

Dorota Masłowska pokazuje w „Pawiu królowej”, jak spece od świata mediów, marketingu i show-biznesu definiują nam rzeczywistość. Jak ten system działa, możemy się przekonać czytając recenzje jej książki.

Zacznijmy jednak nie od Masłowskiej, lecz od Balzaka. Czy Balzak był marksistą? Głupie pytanie! Poglądy miał do bólu konserwatywne. Religię traktował jako istotę ładu społecznego oraz gwarancję własności klasy posiadaczy, z którymi się identyfikował. Choroby społeczeństwa mieszczańskiego radził też leczyć powrotem do tradycji monarchicznych i do zasady starszeństwa. A jeśli będzie trzeba, ograniczeniem wolności słowa. W żadną rzeczywistą zmianę społeczną nie wierzył.

Jak to się więc stało, że Balzak nie został pisarzem arystokratycznym, ale pisarzem dla mas?

Polityka 23.2005 (2507) z dnia 11.06.2005; Ogląd i pogląd; s. 78
Reklama