Archiwum Polityki

Bogata biedaczka

Warszawa, Dworzec Centralny: w kasie komisariatu policji na bezdomną Krystynę nadal czeka 41 tys. zł. A ona wciąż stanowczo odmawia przyjęcia pieniędzy. Właśnie przeniosła się na inny dworzec.

Krystyna Szczepaniak: 55 lat, pogodna, uśmiechnięta, bezdomna od 14 lat. Przed dwoma miesiącami ktoś wsunął jej za pazuchę kopertę z 41 tys. zł i napisem: „dla ubogich”. Natychmiast oddała ją na komisariat. Opisały to wtedy wszystkie gazety i pokazały wszystkie telewizje. Krystyna mówi z sensem, a potem nagle odlatuje w absurd i trudno jej powrócić: – Do schroniska nie idę, bo tam zbyt wiele ludzi się tłoczy obok siebie i warunki sprzyjają zarażeniu chorobą.

Polityka 27.2005 (2511) z dnia 09.07.2005; Społeczeństwo; s. 82