Archiwum Polityki

Matka Jadwiga od...

Obłęd? Objawienie mistyczne? Bunt w łonie Kościoła? Walka o władzę? Nikt do końca nie wie, co dzieje się wewnątrz zakonu betanek, które od blisko pół roku okupują klasztor w Kazimierzu Dolnym. Nikt też nie potrafi dziś przewidzieć, jak to się zakończy. Czy bunt się wypali, a siostry podporządkują władzom kościelnym, czy doprowadzą do ekskomuniki, rozłamu, powstania sekty?

Dom Generalny Zgromadzenia Sióstr Betanek leży przy szosie puławskiej na obrzeżach miasteczka – weekendowej mekki Warszawy i Lublina. Brama zamknięta na głucho, okna zaklejone szarym papierem, odpowiedź na telefony nieodmiennie ta sama: „Żadnych komentarzy, prawda sama się obroni”.

Czasem w miasteczku pokazuje się Polonez kombi, którym dwie siostry wyjeżdżają po zakupy, ale nikt nie śmie o nic pytać. A może nie chce.

– Ten konflikt nie dotyczy miasta i prawie nikogo nie obchodzi – tłumaczy Ryszard Nowicki, emerytowany dziennikarz.

Polityka 3.2006 (2538) z dnia 21.01.2006; Kraj; s. 32
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >