Archiwum Polityki

A w co wierzysz

W piątek 6 stycznia Roku Pańskiego 2006, w autobusie linii 157, którym jechałem na podstawie ważnego biletu dla emerytów, dowiedziałem się z „Rzeczpospolitej”, że profesor Zyta Gilowska jest osobą wierzącą. „Powszechnie wiadomo, że jestem osobą wierzącą” – powiedziała gazecie. Powszechnie wiadomo? A niby skąd? „Bardzo pana przepraszam, czy pan wie, że Zyta Gilowska jest wierząca? – spytałem młodego człowieka z nogą w gipsie, który siedział obok mnie, na miejscu dla inwalidów.

Polityka 3.2006 (2538) z dnia 21.01.2006; Passent; s. 90
Reklama