Archiwum Polityki

Reżyser Wojciech Smarzowski, ubiegłoroczny laureat Paszportu „Polityki”, o przygotowaniach do filmu o Gromie

„Polityka”: – Kto był pomysłodawcą projektu?

Wojciech Smarzowski: –Twórca Gromu generał Petelicki. Od dawna dążył do tego, żeby powstał film ukazujący burzliwe dzieje tej elitarnej jednostki specjalnej. Przede mną scenariusz pisał Cezary Harasimowicz, do realizacji filmu fabularnego przymierzał się Jan Jakub Kolski. Z różnych względów to nie wypaliło. Ja od roku pracuję nad nowym scenariuszem. Zostałem zakontraktowany na napisanie 13 odcinków telewizyjnego serialu oraz scenariusza pełnometrażowego filmu do kin. Wierzę, że pod koniec 2006 r. rozpoczniemy zdjęcia.

Zainspirowała pana „Operacja Samum” Pasikowskiego?

Nie. To będzie inne kino... (śmiech)... Poza tym wybuchy, strzelanina i fajerwerki interesują mnie najmniej. Nie uciekam od tego, bo wymaga tego gatunek, ale koncentruję się przede wszystkim na przygotowaniach, na szczegółach operacyjnych oraz na życiu prywatnym bohaterów, na ich emocjach, reakcjach, codzienności, które ze względu na ciągły kamuflaż i tajemnicę zawodową są dla mnie interesujące.

O jakim okresie będzie opowiadał film?

Od powstania Gromu do dnia dzisiejszego. Znaczna część fabuły będzie się rozgrywała w Polsce. Reszta na Haiti, w byłej Jugosławii, Afganistanie, Czeczenii oraz w Iraku (trzy ostatnie odcinki). Każda część opowie o innej akcji albo o innej misji.

O wielu faktach opinia publiczna nie jest poinformowana.

Najmniej wiadomo o tym, co wydarzyło się w ostatnich latach, nic nie wiadomo o tym, co dzieje się teraz, a trochę więcej jest wiadomości o tym, co działo się w latach 90. Łączę prawdę z fikcją, chcę dać widzowi poczucie, że został dopuszczony do jakiejś tajemnicy, a nie, że obejrzał kolejny film akcji.

Polityka 2.2006 (2537) z dnia 14.01.2006; Kultura; s. 57
Reklama