Archiwum Polityki

Sprawiedliwość całodobowo

Zbigniew Ziobro sprawiedliwość chce wymierzać w tempie ekspresowym. Wiele osób ze środowiska prawniczego twierdzi, że posunięcie ministra to zagranie pod publiczkę. Chcemy jednak poprzeć Ziobrę: może nie w nocy, ale w 24 godziny, a w każdym razie bardzo szybko, można i trzeba wielu sprawców osądzić.

Nie po to przez lata pisaliśmy o zapaści polskich sądów, by dziś od razu boczyć się na pomysły ministra sprawiedliwości. Polską chorobę wymiaru sprawiedliwości można opisać tak: weźmy najczęstsze tak zwane drobne przestępstwa – kradzież, pobicie, wymuszenie rozbójnicze. Powiedzmy, że policja łapie delikwenta i wszczyna procedurę – najpierw notatka policyjna, potem ileś druków i czynności, przesłuchanie, protokół. Jeśli wszystko jest jasne, a przestępstwo nie zasługuje na areszt, przestępca wychodzi na wolność i na wolności czeka na sprawę w sądzie.

Polityka 4.2006 (2539) z dnia 28.01.2006; Kraj; s. 28