Archiwum Polityki

Ala nie ma kasy

Obniżenie cen podręczników szkolnych było jednym ze sztandarowych haseł Prawa i Sprawiedliwości podczas kampanii wyborczej. Hasło piękne, warto tylko się zastanowić, jak je realizować, żeby nie zrobiło się gorzej, niż jest.

Strona rządowa i przedstawiciele wydawców zasiedli w ostatnich dniach do rozmów. W istocie: ceny podręczników w Polsce są wysokie. Jak pokazują badania CBOS z października 2005 r. (prowadzi się je od lat w październiku, a więc po gorączce szkolnych zakupów), rodzice dzieci z podstawówek wydali na książki średnio 204 zł, ci, którzy mają uczniów w gimnazjum – już 264 zł. Zasada jest prosta: im starsze dziecko, tym wydatki większe, a ich skala w ciągu ostatniej dekady rośnie lawinowo.

Polityka 4.2006 (2539) z dnia 28.01.2006; Kraj; s. 34