Archiwum Polityki

Rzeczpospolita Bawarska

Lech Wałęsa marzył o Polsce jako drugiej Japonii. Jarosław Kaczyński za wzór stawia Bawarię: zamożną i nowoczesną, a zarazem konserwatywną i ozdobioną patriotycznym folklorem. No i gdzie Unia Chrześcijańsko-Społeczna (CSU) rządzi nieprzerwanie od niemal pół wieku. Czego chcieć więcej?

Owszem, jest kilka pociągających analogii. Bawaria to kraj katolicki, a barokowe Monachium, podobnie jak renesansowy Kraków, kusi śródziemnomorską poświatą. Bawaria – podobnie jak Polska – była przez sąsiadów długo lekceważona jako zacofany kraj rolniczy, położony w sercu Europy, ale w istocie na jej cywilizacyjnych peryferiach. Taki turystyczny rezerwat, w którym mężczyźni noszą krótkie spodnie na szelkach, kapelusiki z koźlą bródką, piersiaste blondyny żłopią piwo z litrowych kufli, a wszyscy jodłują i tańczą trepaka.

Polityka 4.2006 (2539) z dnia 28.01.2006; Świat; s. 51