Archiwum Polityki

Żelazo mięknie

Za naszą zachodnią granicą coraz ciszej mówi się o Angeli Merkel jako przyszłej żelaznej kanclerzycy, a coraz głośniej o wielkiej koalicji chadeków z socjaldemokratami.

Kampania wyborcza już toczy się na pełnych obrotach i w Niemczech – w tym samym czasie co u nas – dojdzie do zmiany rządu. Pytanie tylko, jakiej? Niemcy chcą zmiany władzy, ale spuszczają z tonu. Już tylko 55 proc. uważa, że we wrześniu dojdzie do znaczących roszad na górze (sześć tygodni temu – 64 proc.). Po Angeli Merkel z CDU nie oczekują wiele dobrego. Panuje przekonanie, że nawet gdyby stworzyła koalicję z FDP, to i tak nie obniży podatków, nie zmniejszy zadłużenia kraju i nie poprawi sytuacji na rynku pracy.

Polityka 30.2005 (2514) z dnia 30.07.2005; Świat; s. 48