Archiwum Polityki

Mur teksański

Minutemeni to cywile-ochotnicy. Strzegą południowej granicy USA przed naporem nielegalnych imigrantów z Meksyku. Dla jednych to ekstremistyczni prawicowi histerycy, dla innych bohaterowie. Problem jednak istnieje – nielegalnych uchodźców z południa jest w Stanach coraz więcej.

Gary Cole i Chris Simcox szkolą nową grupę minutemenów, aby choć trochę uszczelnili południową granicę USA. A ta jest dziurawa jak sito: na 30-kilometrowym odcinku pilnuje jej 11 strażników Border Patrol. Przez korytarz Naco – jak nazwano ten najbardziej nieszczelny jej fragment – do niedawna przekradało się co noc 3 tys. osób.

To więcej niż Hitler wprowadził do Polski, kiedy 1 września 1939 r. weszło 1,9 tys. żołnierzy – mówi oczytany Gary.

Polityka 32.2005 (2516) z dnia 13.08.2005; Świat; s. 42
Reklama