Archiwum Polityki

Pieski świat

Pierwszy był Hagan. Znaleziono go na torach. Z roztrzaskaną głową, przebitym płucem i połamanymi żebrami. Na początku tego lata przyszła kolej na Hakera. Trucizna działała powoli i bez żadnych objawów. Kiedy się pojawiły, to już była agonia.

Młody, wysoki blondyn w goprowskim polarze, oczy ukryte za ciemnymi okularami, tuli na kolanach kudłatą kulkę. To Hugar, następca Hagana i Hakera, 9-tygodniowy owczarek niemiecki. – Czasem zastanawiam się, jak długo on pożyje – przyznaje Adam Van der Coghen, zwany Adlerem, zawodowy ratownik, syn Piotra Van der Coghena, naczelnika GOPR w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.

Hagan i Haker to były psy Adlera. Hagan miał 11 miesięcy, kilka dni przed śmiercią zdał swój pierwszy ratowniczy egzamin.

Polityka 32.2005 (2516) z dnia 13.08.2005; Społeczeństwo; s. 92
Reklama