Archiwum Polityki

W uścisku Katriny

Nawykła do kataklizmów i dobrze zorganizowana Ameryka od lat nieźle sobie z nimi radzi. Jednak tym razem w konfrontacji z żywiołem o wdzięcznym kobiecym imieniu system ten rozsypał się jak domek z kart.

To, co się stało nad Zatoką Meksykańską, przerosło najczarniejsze wyobrażenia. Huragan Katrina zmiótł kilka miast w stanie Missisipi, a w Nowym Orleanie spowodował powódź, która zatopiła 80 proc. miasta.

Nie wiadomo jeszcze, ilu ludzi zginęło – mówi się o tysiącach śmiertelnych ofiar. Jeżeli liczby te się potwierdzą, Katrina okaże się jedną z największych i najbardziej zabójczych klęsk żywiołowych w dziejach USA.

Z setek tysięcy uchodźców część nigdy nie zobaczy swoich domów, gdyż nawet wiele z tych, które ocalały, trzeba będzie wyburzyć.

Polityka 36.2005 (2520) z dnia 10.09.2005; Społeczeństwo; s. 100
Reklama