Archiwum Polityki

Homo internetus, czyli jak sieć pochłonęła człowieka

Sceptycy mówią, że pod wpływem Internetu ludzka świadomość przypominać zaczyna zupkę instant. Można się zżymać. Można też przyjąć do akceptującej wiadomości, że młodzi ludzie, dla których sieć istniała od zawsze, potrzebują zupełnie innej szkoły, książki, prasy, kultury. Tradycyjne są dla nich zbyt nudne.

Enter: wejście w system

Poranna kawa, pierwszy papieros i sprawdzenie poczty w komputerze. Tak coraz częściej wygląda rozruch Polaka po przebudzeniu, zwłaszcza młodego, choć daleko nam pewnie jeszcze do Amerykanów. Badania prowadzone przez American Online wskazywały, że aż 41 proc. użytkowników sieci zaczyna tam dzień od sprawdzenia poczty. – Zawsze rano czuję taki dziwny dreszczyk emocji, gdy loguję się do komputera – mówi Marta, studentka psychologii.

Polityka 37.2005 (2521) z dnia 17.09.2005; Raport; s. 4