Archiwum Polityki

Czarno na białym

Gary Mutin, czarnoskóry mechanik, mieszka pod kopułą Astrodome, nieczynnego stadionu baseballowego w Houston w Teksasie zamienionego na gigantyczne schronisko dla ocalonych z Nowego Orleanu. Swój nowy dom dzieli z 25 tys. takich jak on biedaków z raju dobrobytu.

Jim, biały makler giełdowy, zatrzymał się w komfortowym motelu Quality Inn w Lafayette. Motel jest pełen ewakuowanych z powodzi. Nie ma tu Afroamerykanów – ci zamieszkali w sąsiednim, tanim i obskurnym Super 8. Ale i tak mieli szczęście, bo mają tu osobne łazienki, a Amerykański Czerwony Krzyż pokryje rachunki.

Gary nie wie, jak długo pozostanie w Astrodome. Jego dom w parafii św. Bernarda zalało po dach i trzeba go będzie wyburzyć.

Polityka 38.2005 (2522) z dnia 24.09.2005; Świat; s. 46