Archiwum Polityki

Lista Nizieńskiego, kłopot Olszewskiego

Kolejne awantury wokół urzędu rzecznika interesu publicznego to dobry argument dla przyszłych partii władzy, które chcą zmienić model rozliczeń z PRL.

Zokien gabinetu sędziego Włodzimierza Olszewskiego na 6 piętrze budynku przy ul. Żurawiej roztacza się przyjemny widok na Warszawę. On sam jednak raczej nie ma widoków na przyszłość. – Do początku września wszystko było w porządku. Może tylko rozczarowałem się trochę organizacją urzędu – zaczyna opowieść o pierwszych ośmiu miesiącach w roli rzecznika. By usprawnić pracę, podzielił specjalistów do spraw merytorycznych na zespoły – dwa podlegające jego zastępcom i jeden podległy jemu.

Polityka 38.2005 (2522) z dnia 24.09.2005; Społeczeństwo; s. 110