Archiwum Polityki

Nietypowy liberał

Guy Sorman nie jest w Polsce bardzo popularny. Ale teraz będzie. Częściowo za sprawą książki „Made in USA” . Częściowo zaś dzięki Donaldowi Tuskowi, który wymienia go jako swój autorytet intelektualny – „nie tak wybitny wprawdzie, jak trzej pozostali” (Hayek, Aron i Berlin), ale za to żywy i wciąż twórczy. To jest dobra wiadomość nie tylko dla wydawcy Sormana, którego książki – jeśli Tusk zostanie prezydentem – zapewne będą się w Polsce rozchodziły jak ciepłe bułeczki.

Polityka 39.2005 (2523) z dnia 01.10.2005; Kultura; s. 62