Archiwum Polityki

Gdy zasypia pisarz

O „Scenach łóżkowych” Adama Wiedemanna może ktoś powiedzieć: groch z kapustą, ewentualnie wielkie materii pomieszanie. Tymczasem jest to jeden z najlepiej skomponowanych zbiorków opowiadań ostatnich lat. Składają się nań wyśnione w ciągu ponad dziesięciolecia (1987–2000) obrazy połączone różnymi spoiwami. Wspólni bohaterowie, podobne motywy, te same miejsca – to tylko niektóre z nich. Amatorami zapisywania snów byli już surrealiści, a poza nimi para amerykańskich pisarzy przyjaciół, Anais Nin i Henry Miller.

Polityka 40.2005 (2524) z dnia 08.10.2005; Kultura; s. 61
Reklama