Archiwum Polityki

Guzikowcy

Akordeon – zwany pogardliwie cyją, kaloryferem lub kataryną – coraz częściej rozbrzmiewa nie tylko na deptakach polskich miast. Także w salach koncertowych, bo ten popularny instrument został nobilitowany przez środowisko muzyczne.

W Polsce akordeon wciąż postrzegany jest dwuznacznie. Obok zagorzałych jego zwolenników są i tacy, którzy uważają, że gra na nim to kompletny obciach. Ale na ten instrument (różne jego wersje) powstaje coraz więcej atrakcyjnych kompozycji i ciekawych transkrypcji. A już w tangach Astora Piazzolli obecność jego jest niemal obowiązkowa (niekoniecznie musi być to bandoneon, na którym grał sam mistrz). W lipcu minęła 15 rocznica śmierci twórcy gatunku tango nuevo – i wciąż jego muzyka jest u nas niezwykle popularna.

Polityka 32.2007 (2616) z dnia 11.08.2007; Kultura; s. 90