Archiwum Polityki

Bracia i siostry

Protest pielęgniarek pod Urzędem Rady Ministrów to podręcznikowy przykład, jak przez lekceważenie, arogancję i butę można zaognić każdy konflikt. Metoda negocjacyjna rządu i PiS, zastosowana w Warszawie, znalazła zastosowanie także w Brukseli.

19 czerwca podczas ogólnopolskiej manifestacji pielęgniarki nie planowały ani okupacji URM, ani rozbijania pod oknami premiera miasteczka namiotowego. Była to kolejna odsłona ciągnącego się od kilku lat konfliktu płacowego. Gdyby pod Sejmem stało 10 tys. górników, zapewne znalazłby się ktoś, komu można by wręczyć petycję.

Pielęgniarki, jak twierdzi Grażyna Gaj z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, nikogo kompetentnego nie znalazły. Podobnie było w Kancelarii Premiera, gdzie wcześniej prosiły, by premier odebrał petycję po demonstracji i odbył z nimi krótką rozmowę.

Polityka 26.2007 (2610) z dnia 30.06.2007; Temat Tygodnia; s. 20