Archiwum Polityki

Interes z agentem

W helskiej rezydencji chętnie wypoczywają prezydent i premier. Helskie grunty niczym żyła złota wabią inwestorów. Niejeden pragnie zrobić tu interes życia. W takich inwestorów ­przedzierzgnęli się agenci CBA.

Walizka z plikami banknotów działa na wyobraźnię. Łącznie było tego ćwierć miliona złotych – 100 tys. dla posłanki Beaty Sawickiej, 150 tys. zł plus zegarek Omega dla Mirosława W., burmistrza Helu. Burmistrz lubił szpan. Mieszka zwyczajnie, w bloku. Lecz niejednego kłuł w oczy jego czarny Jaguar. Przywiózł go sobie z USA, gdzie osiadła starsza córka. Znajomi wiedzą, że auto kosztowało równowartość 40 tys. zł. Niedawno burmistrz wyzbył się go za 80 tys.

Polityka 41.2007 (2624) z dnia 13.10.2007; Kraj; s. 26