Archiwum Polityki

Sala dzieci młodszych

Przez osiem listopadowych dni policja poszukiwała rocznego Rysia Sikorskiego. Dwukrotnie w ciągu kilku dni porwany z domu dziecka, matka – dotknięta chorobą psychiczną, dorosły brat – gotów Rysia adoptować.

Czy pani jest szczęśliwa? – spytała Dorotę dyrektorka Ośrodka Dziecka i Rodziny w Krzyżu. To było 15 listopada 2007 r., pięć dni po pierwszym porwaniu Rysia. – Żeby mi tylko dzieci ciągle nie zabierali – pożaliła się Dorota, matka ośmiorga dzieci. Następnej nocy zakradła się na salę dzieci młodszych, znowu porwała swojego roczniaka i szukali jej po całej Polsce przez osiem dni.

Dorota

W ostatnich latach Dorota często zabierała swoje dzieci z domów dziecka, bo bardzo je kocha.

Polityka 50.2007 (2633) z dnia 15.12.2007; Kraj; s. 24
Reklama