Archiwum Polityki

Obywatele, głowa do góry

Za kilka dni Rosjanie wybiorą deputowanych do Dumy Państwowej V kadencji. Nieważne jednak, jakie partie wejdą do parlamentu ani ile dostaną głosów. Liczy się tylko wynik Władimira Putina, który wystartował z listy prokremlowskiej partii Jedna Rosja.

Chyba jeszcze nigdy – a już na pewno od 1991 r. – Rosjanie nie czuli się tak pewni siebie jak dziś. Widać to po ich twarzach, zachowaniu, po tym, jak mówią, gdy toczymy spory, jak zbawić Rosję, a przy okazji resztę świata. Tak jak i kilka lat temu słychać owe sakramentalne: „jesteśmy inni”, „mamy swoją tożsamość i nie uczcie nas, jak żyć”, bo „wy – to znaczy Zachód – i tak nas nie zrozumiecie”. Jednak w tych stwierdzeniach jest dziś znacznie więcej pobłażliwości i dystansu aniżeli dawnej irytacji czy wręcz wrogości.

Polityka 48.2007 (2631) z dnia 01.12.2007; Świat; s. 64
Reklama