Archiwum Polityki

Samoutrwalacz

Czy Wenezuela staje się drugą Kubą? Jeszcze nie. Ale reszta Ameryki Łacińskiej zastanawia się, czy autorytarne zapędy Hugo Chaveza znajdą równie gorliwych naśladowców co jego rewolucja.

Generał Raul Baduel uratował mu skórę. To dzięki niemu w kwietniu 2002 r. obalony przez wojsko Hugo Chavez po 48 godzinach triumfalnie wrócił do władzy, witany na ulicach Caracas przez tłumy zwolenników. Baduel został ministrem obrony i jednym z najbardziej zaufanych ludzi wodza. Aż do czerwca tego roku, kiedy stracił stanowisko. Przed referendum generał ostrzegał, że forsowana przez Chaveza reforma konstytucji to zamach stanu.

Wśród 69 zmian, na temat których wypowiedzieli się Wenezuelczycy 2 grudnia, najważniejsza – skrojona pod Chaveza – to zniesienie limitu dwóch kadencji prezydenckich, który uniemożliwia mu ponowny start w wyborach i wydłużenie kadencji z 6 do 7 lat.

Polityka 49.2007 (2632) z dnia 08.12.2007; Świat; s. 59
Reklama