Archiwum Polityki

Zapach Italii

Wielkanoc daje początek wiosennym wyjazdom do Rzymu. Zbliża się też sezon turystyczny i znów Polacy wyruszą na szlaki wiodące na południe w poszukiwaniu słońca i smaków śródziemnomorskiej kuchni. Warto więc trochę powspominać, by wskazać czytelnikom kierunek wędrówki. Mniej wymagającym lub posiadającym cieńsze nieco portfele zaproponujemy podróże znacznie krótsze. Co nie znaczy, że mniej atrakcyjne.

Jesteśmy wielbicielami kuchni włoskiej i stawiamy ją ponad wszelkie inne. Nasze uczucia kulinarne z Rzymu, który dotąd uważaliśmy za stolicę smaków, powędrowały znacznie dalej na południe. Zacznijmy jednak od Wiecznego Miasta.

Pierwsze rozczarowanie spotkało nas na Via Marghera. Gemma alla Lupa, najsympatyczniejsza z rzymskich knajpek, gdzie spaghetti alla carbonara podawali w miskach wielkości sporej wanny, wino w butelkach nie mających dna, a rachunek i tak był zatrważająco niski, zamknęła swoje podwoje.

Polityka 17.2000 (2242) z dnia 22.04.2000; Społeczeństwo; s. 104