Archiwum Polityki

Prokuratorski ekspres

Presja na śledczych, aby jak najszybciej wskazali winnych zaniedbań w śledztwie dotyczącym porwania Krzysztofa Olewnika, wymusza błędy. Dowiedzieliśmy się, że spektakularne zatrzymanie i wniosek o aresztowanie trzech policjantów nie były decyzją zespołu śledczego olsztyńskiej prokuratury, ale szefostwa tej jednostki. Prokuratorzy wiedzieli, że dowody są zbyt kruche, aby na ich podstawie stosować najsurowszy środek zabezpieczający. Zarzuty dotyczące zaniedbań były zagrożone karą do lat 3, a to nie uzasadnia tymczasowego aresztowania.

Polityka 19.2008 (2653) z dnia 10.05.2008; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 6