Archiwum Polityki

Ameryka odkrywa Chiny

W Muzeum Narodowym w Limie spotkają się na szczycie przywódcy 59 państw Ameryki Łacińskiej i Unii Europejskiej (wśród nich premier Tusk, kanclerz Merkel i prezydent Sarkozy). Może być gorąco.

Na kontynencie, którego plagą były zamachy stanu bądź rządy samozwańczych caudillo, zapanował dziś względny spokój i przynajmniej formalna demokracja. Notowania gospodarcze też są niezłe. Po drastycznych reformach lat 90., określanych jako stracona dekada, dochód narodowy w Ameryce Łacińskiej systematycznie rośnie (w 2007 r. o 5,1 proc.). Nie tak prędko jak w Chinach czy Indiach, ale nie ma już mowy o stagnacji.

Nędza, oczywiście, jest potworna i wszechobecna – wystarczy pomyśleć o Haiti albo w Limie wyjść na ulicę – ale coraz więcej ludzi wydostaje się z jej uścisku i zmierza w kierunku klasy średniej.

Polityka 19.2008 (2653) z dnia 10.05.2008; Świat; s. 50
Reklama