Archiwum Polityki

Nalot

Ptaki coraz lepiej adaptują się do życia w cywilizacji. Kormorany i żurawie zakładają kolonie na obrzeżach wsi, gawrony, kawki, szpaki, sroki, wrony, a nawet mewy srebrzyste sprowadzają się do miast. Niby to miłe towarzystwo, ale nie do końca.

Sosnowy las w rezerwacie na Mierzei Wiślanej wygląda jak z baśni o złym czarnoksiężniku – na tle nieba sterczą martwe kikuty drzew. Na konarach widać ciemne plamy gniazd i czarne ptaki o smukłych kształtach. Wiosną najpierw przylatują samce. Zaczynają budować i remontować gniazda. Moszczą je gałązkami z igliwiem ułamanymi z drzew. Potem przylatują samice. Ptaki łączą się w pary. Składają jaja. Pozbawione igieł sosny obumierają. Szkodzą im także kormoranie odchody.

Polityka 19.2008 (2653) z dnia 10.05.2008; Na własne oczy; s. 124