Archiwum Polityki

Nauka i nauczka

Miała być rewolucja. I będzie. Ale kontrolowana. Ci, którzy uważali, że polska nauka i wyższa edukacja wymagają naprawy – będą zadowoleni. Radykałowie raczej się rozczarują.

Po dziesięciu latach wmawiania nam, że tysiące bezrobotnych studentów psychologii, marketingu i politologii czynią z Polski kraj cudu edukacyjnego. Po dziesięciu tygodniach pracy kilkunastu wybitnych profesorów i kilku urzędników jesteśmy blisko momentu, który na zdrowy rozum powinien był nastąpić w 1990 albo 1991 r. Państwo nareszcie odpowiada sobie na pytanie, po co mu nauka i szkolnictwo wyższe, a nawet wyciąga z tej odpowiedzi organizacyjne wnioski.

Polityka 16.2008 (2650) z dnia 19.04.2008; Temat Tygodnia; s. 16