Archiwum Polityki

Cudo z kija

Łuk tysiące lat służył do polowań, by z czasem stać się bronią. Używano go też do innych celów. Żadna inna tak prosta machina nie miała aż tylu zastosowań.
MK/Polityka

Siła człowieka, skumulowana w wygiętym kiju, po uwolnieniu cięciwy wyrzuca strzałę z prędkością 140–200 km/godz. Choć energia 36-gramowej strzały przy 160 km/godz. wynosi zaledwie 35 dżuli (pocisk kalibru 9 mm ma ich 600), wystarcza, by upolować duże zwierzę; wszystko zależy od grotu strzały – tak wynika z doświadczeń Sax-tona Popea i Arthura Younga, angielskich łuczników z początku XX w. Dziś nieliczni polują za pomocą łuku, nie zabieramy go na wojny, nadal jednak strzelają z niego sportowcy.

Polityka 32.2008 (2666) z dnia 09.08.2008; Nauka; s. 79