Archiwum Polityki

Gorzka herbata

Widok zapiera dech: bujny, tropikalny las i malownicze wzgórza porośnięte rośliną, którą z łaciny subtelnie zwie się camellia. Zielony dywan aż po horyzont upstrzony kobietami w kolorowych sari. Pod nim skrywa się szara rzeczywistość. Już nie poetyckiej camellii, ale do bólu prozaicznej herbaty.

Prowincja Sylhet leży w północno-wschodniej części Bangladeszu. O ile większość powierzchni państwa jest płaska i poprzecinana rzekami, to tutaj wyrastają góry: Khasia, Jaintia i Tripura. Ich zbocza sycą wzrok turystów, a dla władzy mają znaczenie gospodarcze: średnie temperatury od 8 do 20° C i roczna suma opadów 3,34 mm sprawiają, że świetnie rosną tutaj krzewy herbaty. Sylhet szczyci się aż 132 ogrodami herbacianymi, w tym trzema największymi na świecie w pobliżu miasta Srimangal, które jest nazywane herbacianą stolicą, sercem i pępkiem Bangladeszu.

Polityka 32.2008 (2666) z dnia 09.08.2008; Na własne oczy; s. 100