Archiwum Polityki

Państwowe tuczy

Grzegorz Wieczerzak, były prezes PZU Życie, po dwóch dniach spędzonych w areszcie powrócił na wolność. Sąd bowiem uznał, że dotychczas zgromadzone przeciwko niemu dowody przestępstw są zbyt słabe, aby areszt przedłużyć. Na razie sprawiedliwość zadowoliła się 300 tys. zł poręczenia majątkowego i zakazem opuszczania kraju.

Można odnieść wrażenie, że balon nadmuchiwany przez dwóch ministrów i media pękł. Próbę czasu wytrzymuje jednak porównanie afery w PZU z aferą Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego, jakie uczynił minister spraw wewnętrznych Marek Biernacki. Wyciekły bowiem wielkie publiczne pieniądze, trudno jednak udowodnić winę ludziom. Państwo wobec przestępstw białych kołnierzyków, niekoniecz-nie nawet robionych w białych rękawiczkach, pozostaje bezbronne. Nad ich sprawcami parasol rozpięli bowiem politycy i najlepsi prawnicy.

Polityka 30.2001 (2308) z dnia 28.07.2001; Kraj; s. 17