Archiwum Polityki

Izba ratunkowa

Układanie list poselskich wywoływało emocje, liczne konflikty, a nawet prawdziwe wojny podjazdowe. O senatorach debatowano niewiele. Gdyby nie inicjatywa powołania bloku postsolidarnościowego, można było odnieść wrażenie, że w tej kampanii wyborczej więcej mówi się o konieczności zlikwidowania Senatu niż o kandydatach do drugiej izby parlamentu. Tymczasem Senat jest i będzie, co oznacza, że 23 września trzeba wybrać także stu senatorów.

W senackich przedbiegach najwięcej emocji – dość nieoczekiwanie – wyzwoliło Polskie Stronnictwo Ludowe, które twardo stawiało na reżysera Bogdana Porębę (ongiś Stowarzyszenie Grunwald). Ostatecznie weto tej kandydaturze postawił Ryszard Bugaj, przygarnięty na listy ludowców. Przymierzano też na nie Henryka Derkowskiego, sympatyka narodowca Tejkowskiego, skazanego za fałszowanie podpisów wyborców jeszcze w 1997 r. (zbierał wówczas podpisy dla Polskiej Wspólnoty Narodowej).

Polityka 31.2001 (2309) z dnia 04.08.2001; Kraj; s. 24