Archiwum Polityki

Którędy naprzód?

Polska jest na zakręcie. Mamy spory wzrost gospodarczy, spadek bezrobocia, wzrost płac i konsumpcji, umiarkowaną inflację, coraz silniejszą złotówkę i zadowoloną większość społeczeństwa. Niby jest bardzo dobrze. Ale za rogiem czają się hydry. A nie ma zgody, co robić, by stawić im czoła.

Przez lata wierzyliśmy dość zgodnie, że awans cywilizacyjny da nam Unia Europejska. Dziś każdy dzień tę tezę potwierdza. Tak dobrze jak teraz jeszcze się w Polsce nie działo. Miliardy płynące z Brukseli i od emigrantów nakręcają polską koniunkturę. Firmy inwestują, eksportują, zatrudniają nowych pracowników i dają podwyżki. Ci, którzy zostali, nie mają kłopotów z pracą. Ale jeśli nieco wnikliwiej się Polsce przyjrzymy, łatwo zauważymy, że proste impulsy tworzące dziś dobrą koniunkturę będą stopniowo gasły, znaczenia będą zaś nabierały problemy, które narosły przez dwie ostatnie dekady.

Polityka 30.2008 (2664) z dnia 26.07.2008; Kraj; s. 22