Archiwum Polityki

Łowcy kamienic

Proste fałszowanie testamentów czy podstawieni spadkobiercy już dziś nie przejdą. Na rynku nieruchomości trzeba się wykazać większą pomysłowością. Akurat Małpa to potrafił.

Edward K., lat 53, nazywany także Małpą, w latach 80. handlował w Krakowie walutą. Adres jego kantoru przy ul. Wielopole znali ci, którzy potrzebowali szybkiej pożyczki. Bo pan Edek zawsze gotówkę miał. Nie wiadomo, czy to on wpadł na pomysł, by pieniądze pożyczać pod zastaw nieruchomości. – To numer genialny w swej prostocie. Ale myślę sobie, że bez pomocy notariusza sam by tego nie wykombinował – mówi oficer CBŚ z Krakowa.

Edward K. znał takiego notariusza.

Polityka 30.2008 (2664) z dnia 26.07.2008; Ludzie; s. 86