Archiwum Polityki

Niemi przodkowie

Polska retoryka polityczna obraca się wokół Europy. Trudno znaleźć w naszym kraju kogoś, kto nie słyszał haseł głoszących nasz powrót do Europy. Jednocześnie, prawie jednym tchem, mówi się o tym, że zawsze byliśmy w Europie, bo taka jest nasza tożsamość, więc właściwie nie musimy wracać; jesteśmy. Wbrew pozorom nie ma między tymi sloganami sprzeczności.

W przytoczonych hasłach Europa nie jest rzecz jasna pojęciem geograficznym. Nie chodzi też po prostu o Unię Europejską. Do Unii aspirujemy, ale nigdy w niej nie byliśmy i nie możemy do niej powrócić. Kontekst wypowiedzi wskazuje, że Europa oznacza tu pewien kanon kulturowy. Nie każdy kraj położony w Europie, nie każdy ruch społeczny, prąd umysłowy lub ustrój polityczny mieści się w tym kanonie. Gdy mówimy o naszym powrocie do Europy, zakładamy milcząco, że Polska została od europejskiego dziedzictwa odgrodzona przez sowiecką dominację i komunizm.

Polityka 18.2002 (2348) z dnia 04.05.2002; Historia; s. 70
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >