Archiwum Polityki

Jak nie masz, to siemasz

Więzienie to wolny rynek. Są towary i usługi, dłużnicy i wierzyciele. Coraz więcej trafia za kraty ludzi z pieniędzmi. Bogaci mają w więzieniu szacunek, bo uchodzą za cwaniaków. Jak na

Tak samo jak w całej Polsce, w więzieniu nie ma klasy średniej – mówi Cezary, recydywista z zakładu karnego w Nowym Wiśniczu. – Albo jesteś bardzo bogaty, albo bardzo biedny. Cezary za bogatego się nie uważa, ale dostaje paczki od mamy i byłej żony zza granicy, a inni to widzą. Upatrzył sobie kilku biedaków, odpala im coś z dostaw zaskarbiając sobie wdzięczność. Na przykład daje papierosy takim, co chodzą z głową nisko w poszukiwaniu petów, bo nie dostają żadnej pomocy zza muru.

Polityka 13.2002 (2343) z dnia 30.03.2002; Kraj; s. 28