Archiwum Polityki

Druga Poprawka i Trzecia Szyna

Po masakrze w Wirginii wszyscy, jak święconej wody, unikają tematu kontroli handlu bronią.

Ameryka ma dziś więcej autoryzowanych punktów sprzedaży broni niż księgarni. Pluszowy miś zanim trafi na rynek, musi sprostać czterem standardom bezpieczeństwa. Ale nie ma federalnych standardów dla broni krajowej produkcji. W odległości dziesięciu kilometrów od Białego Domu, w Wirginii, nie ma problemu z zakupem broni, choć można nabyć tylko jedną sztukę miesięcznie. Nie trzeba też żadnego pozwolenia, aby paradować z bronią. FBI szacuje, że w rękach osób prywatnych w Ameryce jest około 250 mln sztuk broni, a dodatkowe pięć milionów przybywa każdego roku.

Polityka 17.2007 (2602) z dnia 28.04.2007; Temat tygodnia; s. 25
Reklama