Archiwum Polityki

Lekcja smaku

Od dawna chodzi mi po głowie ten obrazoburczy pomysł. A gdyby tak w szkołach wychowanie patriotyczne połączyć z kulinarnym?

Chciałbym, by dzieci uczyły się w szkole również smaku. I nie idzie mi o smak artystyczny, lecz o smak dań. Dań polskich. Różnych w różnych regionach. Inna jest bowiem kuchnia podhalańska, a inna kaszubska; co innego jada się na Śląsku, a co innego na Mazurach czy w Małopolsce.

Gdy wyjeżdżamy z kraju, tęsknimy za smakiem polskiego chleba, kapuśniaku, rosołu lub pomidorowej albo zrazów z kaszą gryczaną, gęsi z modrą kapustą, oscypka, wędzonych szprotek czy węgorzy.

Polityka 6.2009 (2691) z dnia 07.02.2009; Ludzie i obyczaje; s. 92
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >