Archiwum Polityki

Kult starych bukłaków

Rydzyk wygrywa, Rydzyk wzmocniony, Rydzyk wychodzi bez strat. W takim tonie większość komentatorów podsumowała aferę taśmową. Tymczasem niewykluczone, że w tym momencie bardziej na miejscu byłoby włożenie w usta ojca dyrektora słów wypowiedzianych przez starożytnego wodza Pyrrusa: Jeszcze jedno takie zwycięstwo i będziemy zgubieni.

Ostatnie wydarzenia pokazały w jeszcze jaskrawszym niż dotychczas świetle wszystkie te elementy „oferty programowej” o. Rydzyka, które skazują jego quasi-religijną formację na nieuchronną marginalizację. Ale niezależnie od tego, jak potoczą się losy toruńskiego redemptorysty, Kościół w Polsce będzie musiał sobie odpowiedzieć na pytanie, jaką drogą ma dalej iść. I jak kroczyć, aby z takim Kościołem było po drodze nowym pokoleniom Polaków, dorastającym już nie w warunkach koszarowego posłuszeństwa i biało-czarnej jednoznaczności, ale w świecie demokracji, wolności oraz pluralizmu kulturowego i światopoglądowego.

Polityka 31.2007 (2615) z dnia 04.08.2007; Ogląd i pogląd; s. 30
Reklama