Archiwum Polityki

Mały Stambuł

„Islam jest częścią Niemiec i Europy” – stwierdził Wolfgang Schäuble, niemiecki minister spraw wewnętrznych. Dla mieszkańców Marxloh, północnej dzielnicy Duisburga, te słowa są aż nadto oczywiste.

Wystarczy wyjść na główną ulicę miasta Weselerstrasse, by znaleźć się w środku orientalnego bazaru. Wypełnia go tłum ruchliwy i głośny. Młode dziewczyny w chustach na głowie, ale ubrane po europejsku, np. w seksowne obcisłe spodnie, wzdychają przed witrynami sklepów ze ślubną konfekcją. Starsze, krągłe Turczynki stąpają godnie za swoimi mężami, którzy przesuwają w dłoniach modlitewne paciorki. Na rogach ulic wystają młodzi mężczyźni z minami zdobywców świata. Tłum wydeptuje pracowicie okolice słynnego skrzyżowania Pollmann, kręcąc się między tureckimi supermarketami, barami z kebabem i orientalnymi słodkościami.

Polityka 39.2007 (2622) z dnia 29.09.2007; Świat; s. 60
Reklama