Archiwum Polityki

Kto nie nagrywa, ten nie gra

Polityczny eter pełen jest dziś nagrań, rzucanych bezpodstawnie oskarżeń, słów użytych niezgodnie z ich znaczeniem. W użyciu tych narzędzi prym wiodą rządzący.

Minione kilkanaście dni obnażyło rzeczywistość, o której krakali tylko najwięksi sceptycy. Okazało się chociażby, że w tzw. IV RP stałym i niezbędnym narzędziem pracy najwyższych rangą urzędników państwa stał się magnetofon. Z nerwowych wywiadów udzielanych przez polityków wynika, że wszyscy wszystkich nagrywają, by zdobyć na przeciwników haki, zwane teraz „twardymi faktami”. Nie masz taśmy, nie żyjesz.

Zbigniew Ziobro, szef resortu sprawiedliwości, będący równocześnie prokuratorem generalnym, uzyskany w ten sposób materiał nazywa publicznie „obiektywnym dowodem” w sprawie, w której jego podwładni prowadzą śledztwo.

Polityka 34.2007 (2617) z dnia 25.08.2007; Kraj; s. 31
Reklama