Archiwum Polityki

Maroko, Kuba, Aruba: pod palmę

Choć narciarze uważają każdy dzień spędzony poza stokami za stracony, wielu z nas szuka zimą słońca w krajach ciepłych i jeszcze cieplejszych.
Polityka

Jeszcze przed podróżą warto sobie zadać pytanie, czego od takiego wyjazdu oczekujemy. Jeśli ma to być klasyczne „plaża i morze”, a w środku zimy jest to jakiś priorytet, to najpierw trzeba ustalić, co to jest „ciepły kraj”. W katalogach biur podróży znajduje się wiele kierunków, gdzie na zdjęciach widać palmy, ale nie zawsze oznacza to, że jedziemy w prawdziwe tropiki.

Najbliżej położone ciepłe miejsca z wyjazdowej oferty (bierzemy pod uwagę oferty największych polskich operatorów) to Cypr, Tunezja i Egipt.

Polityka 47.2007 (2630) z dnia 24.11.2007; Poradnik; s. 110
Reklama