Archiwum Polityki

Życie po kłamstwie

Prokuratorów, sędziów i adwokatów zweryfikowano 10 lat temu. Złożenie nieprawdziwego oświadczenia oznaczało dziesięć lat bez wyuczonej pracy. Co robią teraz ci wykluczeni?

Niemal każdy czuje się zobowiązany choćby napomknąć, co było w jego aktach, co podpisał, a czego nie. To, co zrobili – mówią – było tak błahe, iż do głowy im nie przyszło, że to współpraca. Że były inne czasy. Że nikomu nie zaszkodzili. Że nie brali żadnych pieniędzy. Że nie wiedzieli, iż znajomy od wypraw na ryby jest esbekiem. A gdy się dowiedzieli, to przegnali drania, gdzie pieprz rośnie. Ale tego sędziowie nie chcieli badać.

Porównują swoje procesy z tymi najgłośniejszymi.

Polityka 19.2007 (2603) z dnia 12.05.2007; Kraj; s. 42