Archiwum Polityki

Anty-Marianna

Na polskie ekrany wchodzi właśnie film Oliviera Dahana „Niczego nie żałuję. Edith Piaf”. Po raz kolejny przypomniano znaną z biograficznych książek historię i po raz kolejny okazuje się, że melodramat może mieć siłę mitu, który trwa niezmiennie, choć wszystko wokół się zmienia.

Świat ją kochał, ale nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Przez pięć lat zarabiała śpiewaniem na ulicach, zanim zauważył ją Louis Leplée, właściciel paryskiego klubu Gerny’s, i zaoferował angaż. Jej głos, silny i szorstki, zwracał uwagę każdego, aczkolwiek nawet zauroczony nim Leplée mówił o niej „nieoszlifowany diament”. Po wojnie, gdy była już powszechnie znana we Francji, wyruszyła na pierwsze tournée do Ameryki, ale i tam nie od razu podbiła serca widowni.

Polityka 19.2007 (2603) z dnia 12.05.2007; Kultura; s. 74