Archiwum Polityki

Sztuka wcielona

Współczesna sztuka niczym czarna dziura wsysa wszystko, co napotka na swej drodze. Aż w końcu wessała i samych artystów, czyniąc z ich ciał dzieła. Wystawianie samego siebie stało się powszechną praktyką.

Od Londynu rozpoczęło się, rozpisane na dwa lata, międzynarodowe tournée dużej retrospektywnej wystawy znanego duetu twórców Gilbert&George. Zaczynali jeszcze w latach 60. i szybko znaleźli dla siebie osobliwą artystyczną niszę; sami się wystawiali jako tzw. żywe rzeźby. Czasami nieruchomo, czasami czytając jakieś manifesty, tańcząc lub śpiewając. Jako twórcy i eksponaty zarazem objechali cały świat, stali się znani i powszechnie cenieni przez krytyków, by z czasem trafić do kategorii „klasycy współczesności”.

Polityka 19.2007 (2603) z dnia 12.05.2007; Kultura; s. 76