Archiwum Polityki

Wojna kultur

O polskiej demokracji istnieją dwie całkowicie sprzeczne opinie, jakbyśmy mieszkali w dwóch różnych krajach. Przeciwnicy PiS uważają, że państwo stacza się ku Białorusi albo i gorzej, obóz władzy odpowiada, że to jakaś obsesja, a zarzuty są śmieszne, bo wolność, zwłaszcza atakowania rządu, jest wręcz rozpasana.

Faktycznie w żadnym miejscu władza nie zrobiła czegoś naprawdę drastycznego, co uzasadniałoby tezę, że demokratyczny porządek jest zagrożony w swoich fundamentach.

Pytanie zatem jest takie: dlaczego demokracja Kaczyńskich, choć mieści się bez trudu w szerokich ramach tego ustroju, dla dużej części przeciwników PiS jawi się jako niecywilizowana, prostacka, wręcz wstrętna. Najprostsza odpowiedź: PiS wprowadza pewien model demokracji, który można nazwać regulaminowym. To dość daleko odbiega od tzw.

Polityka 23.2007 (2607) z dnia 09.06.2007; Kraj; s. 32
Reklama