Archiwum Polityki

Z tarczą na tarczy

Prezydenta George’a Busha witamy w Polsce już po raz trzeci, wkrótce do Waszyngtonu pojedzie Lech Kaczyński. Na poziomie oficjalnym stosunki z USA wyglądają znakomicie. Jednak miłość Polaków do Ameryki, niegdyś gorąca i żarliwa, dziś stygnie. A lista pretensji do Wuja Sama jest coraz dłuższa.

Sondaże dowodzą spadku popularności i prestiżu Ameryki oraz malejącego poparcia dla polsko-amerykańskiego sojuszu. Lektura złośliwych komentarzy na temat Stanów Zjednoczonych w Internecie sugeruje, że Polacy widzą w nich nowego Wielkiego Brata, który dyktuje im, co robić. Plany umieszczenia w Polsce tarczy antyrakietowej odbiera się jako przykład zależności wasalnej. Społeczna percepcja to fakt polityczny, więc polscy przywódcy muszą wyciągnąć z tego wnioski. Ale i Amerykanie powinni – jeżeli nie chcą stracić najlepszego przyjaciela w Europie.

Polityka 23.2007 (2607) z dnia 09.06.2007; Świat; s. 52
Reklama