Archiwum Polityki

Został tylko Iran

Czy można twierdzić, że Rosja utraciła wpływy na Bliskim Wschodzie? Chyba nie, bo tak naprawdę nigdy ich nie miała – twierdzą w Izraelu.

Ciekawe, że sowiecką penetrację krajów arabskich na Bliskim Wschodzie wyprzedził flirt polityczny Kremla z syjonistami w Palestynie! Latem 1946 r. Israel Barzilai, działacz lewicowej Zjednoczonej Partii Robotniczej Mapam, pojechał do Bejrutu na spotkanie z konsulem radzieckim w okupowanym przez Francuzów Libanie. Dla czołówki działaczy Mapam Stalin był jeszcze słońcem narodów i gołąbkiem pokoju. W gabinecie konsula Barzilai twierdził, że żądanie obecności wojsk radzieckich w przyszłym państwie żydowskim, jako przeciwwaga dążeń brytyjskich w tym regionie świata, spotka się z pełnym poparciem jego partii. Oświadczenie padło na podatny grunt, ponieważ Kreml widział wówczas w Izraelu naturalnego sojusznika w walce z międzynarodowym imperializmem.

Jeszcze przed rezolucją ONZ o podziale Palestyny między Żydów i Arabów Związek Radziecki – wysługując się państwami bloku wschodniego – czynnie wspierał syjonistyczną armię podziemną Haganę, walczącą zarówno z Arabami jak i z Anglikami. W dolnośląskim Bolesławcu władze PRL umożliwiły otwarcie ośrodka szkoleniowego kadry oficerskiej Hagany, a Czesi, z błogosławieństwem Józefa Wissarionowicza, przekazywali tworzącej się armii izraelskiej samoloty typu Messerschmitt oraz broń maszynową – wszystko z poniemieckich remanentów. Dwie najsilniejsze wówczas partie polityczne w Izraelu miały charakter lewicowy, nic więc dziwnego, że Moskwa widziała możliwość stworzenia sobie przyczółka na Bliskim Wschodzie właśnie w ówczesnym Izraelu.

Sielanka dobiegła końca, gdy w 1952 r. rząd Izraela opowiedział się jednoznacznie po stronie ONZ (czyli praktycznie po stronie Stanów Zjednoczonych) w konflikcie zbrojnym między północną a południową Koreą. Od tej chwili Związek Radziecki wyciągnął z rękawa wszystkie karty do gry i położył je na stole w krajach arabskich.

Polityka 25.2007 (2609) z dnia 23.06.2007; Świat; s. 52
Reklama